Wrażenia z Krakowa

Iwo Fisz        18 kwietnia 2012        5 komentarzy

W poście konferencja naukowa „Proces inwesytycjno-budowlany” na UJ odgrażałem się, że pojadę z referatem do Krakowa. Słowa dotrzymałem.

Konferencja, jak zawsze w Krakowie, była bardzo dobrze zorganizowana. W tym roku, wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in.: prof. Bartosz Rakoczy, prof. Zbigniew Bukowski, prof. Marek Górski, ponadto liczni pracownicy naukowi, praktycy, studenci i doktoranci. Obsada znakomita! Duża część konferencji była poświęcona prawu ochrony środowiska, nie zabrakło też tematów mi bliskich – zagospodarowania przestrzennego i problematyki ustawy o korytarzach przesyłowych, czyli regulacji praw do gruntu w związku z posadowieniem urządzeń przesyłowych.

Dzięki uprzejmości Organizatorów, miałem okazję wygłosić referat pt. „Wybrany przykłady nietypowych regulacji z zakresu planowania i zagospodarowania przestrzennego”, dotyczący nietypowych i – niestety – często wadliwych rozwiązań planistycznych. Tym razem, przedmiotem mojego zainteresowania nie były warunki zabudowy, a miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

Dla wszystkich zainteresowanych, zamieszczam prezentację zawierającą szkielet referatu. Można ją pobrać tutaj.

Dziękuję serdecznie Organizatorom za wysiłek włożony w przygotowanie konferencji i znakomite rezultaty ich pracy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku znów będę mógł powiedzieć kilka słów na wiosennej konferencji.

Autorem zdjęcia jest Andrzej Barabasz.

Iwo Fisz

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Karol Sienkiewicz | Dochodzenie wierzytelności Kwiecień 19, 2012 o 17:42

Cały czas zastanawia mnie jak to możliwe, że urzędnicy produkują takie buble: „nakaz rozbiórki zabudowy oznaczonej graficznie na
rysunku planu w czasie do 2 miesięcy od wejścia w życie
uchwały…”.

Odpowiedz

Iwo Fisz Kwiecień 19, 2012 o 19:55

Czasem sam nie wiem, co jest lepsze – warunki zabudowy, które nie dają spójności funkcji zabudowy, czy skostniały i zawierający tego rodzaju dziwne zapisy miejscowy plan zagospodarowania…

Odpowiedz

Mr Treespot Czerwiec 12, 2012 o 11:06

Plany zagospodarowania w naszych miastach to często jakiś niesmaczny żart. Prowadzę firmę, która ma oddziały w kilku polskich miastach. W co drugim mieście plany zagospodarowania, albo są bardzo stare (wręcz historyczne) albo posiadają jakieś dziwne zapisy. Dziwi mnie to, bo taki plan znacząco determinuje szybkość rozwoju danego miasta. Ponadto bez spójnego planu miasto może w przyszłości dojść do punktu, w którym nieskładna zabudowa zacznie uniemożliwiać mu prawidłowe funkcjonowanie.

Odpowiedz

Iwo Fisz Czerwiec 12, 2012 o 15:55

To jest problem miejscowych planów – z jednej strony są one kluczowe dla rozwoju i możliwości zagospodarowania terenu, ale z drugiej stron ich opracowanie powoduje konflikty społeczne i wymaga znacznych nakładów finansowych. Problemem jest też to, że plany są uchwalane często fragmentarycznie, dla niewielkich obszarów – w ten sposób miejscowy plan nie spełnia jednej ze swoich funkcji w postaci gwarantowania harmonizacji zabudowy.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: