Tarcza 4.0. zmienia art. 12b ustawy z 2 marca 2020 r., czyi tzw. specustawy covidowej. Ustawa ta pozwalała dotychczas inwestorowi na dokonanie szeregu prac, które normalnie wymagałyby m.in. uzyskania pozwolenia na budowę. Po zmianach możliwa jest ich realizacja w „trybie uproszczonym”, tj. bez zastosowania przepisów np. prawa budowlanego czy ustawy ochronie zabytków. Uproszczona procedura inwestycyjna w Tarczy 4.0. weszła w życie kilka dni temu. 

Utrzymanie ciągłości istotnych usług

Po zmianie wprowadzoną Tarczą 4.0. inwestor nadal może skorzystać z „trybu uproszczonego”, ale tylko jeśli projektowanie, budowa, przebudowa, zmiana sposobu użytkowania, remont, utrzymanie lub rozbiórka obiektów budowlanych jest niezbędna do utrzymania ciągłości działania istotnych usług. Powinny one służyć bezpośrednio przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19. W szczególności dotyczy to usług w zakresie telekomunikacji, łączności publicznej, transportu, świadczeń zdrowotnych, energetyki, handlu, gospodarki wodnej lub kanalizacyjnej, oczyszczania ścieków, porządku publicznego, obronności. W przypadku prowadzenia robót budowlanych, których rozpoczęcie wymagałoby uzyskania pozwolenia na budowę, inwestor musi zapewnić, żeby nadzór nad inwestycją sprawowała osoba posiadającą uprawnienia budowlane w odpowiednich specjalnościach.

Inwestor, który chce skorzystać z trybu określonego w art. 12, musi niezwłocznie poinformować organ administracji architektoniczno-budowlanej o prowadzeniu prac w tym trybie. Musi też wskazać – w przypadku prowadzenia robót budowlanych – ich rodzaj, zakres i sposób wykonywania oraz termin ich rozpoczęcia. Musi też uzasadnić okoliczności, że roboty te są niezbędne do utrzymania ciągłości istotnych usług i służą bezpośrednio przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19. Ma obowiązek złożyć również oświadczenie o prawie dysponowania nieruchomością na cele budowane.

Uproszczona procedura inwestycyjna w Tarczy 4.0. z zgoda właściciela

W sytuacji, kiedy niemożliwe byłoby złożenie oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowane z powodu trwałego braku możliwości uzyskania zgody właściciela nieruchomości (użytkowania wieczystego, zarządcy nieruchomości) na wykonanie tych robót lub wystąpiłby trwały brak możliwości kontaktu z nim, inwestor powinien w informacji dla organu administracji uzasadnić te okoliczności.

W przypadku braku zgody na dysponowanie nieruchomością na cele budowlane możliwe są dwa scenariusze działań, tj.

  1. wydanie odpowiedniej decyzji przez organ administracji poprzedzone zawiadomieniem właściciela nieruchomości oraz
  2. wykonanie prac w trybie uproszczonym z pominięciem zawiadamiania właściciela nieruchomości.

Tryb decyzji organu

W pierwszej sytuacji organ administracji niezwłocznie zawiadamia właściciela o zamiarze wydania decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości przez udzielenie zezwolenia na wykonanie określonych robót budowlanych lub zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego oraz na zajęcie nieruchomości w celu ich wykonania. Po upływie 7 dni od dnia zawiadomienia organ administracji architektoniczno-budowlanej powtarza zawiadomienie. Z kolei po następnych 7 dniach (od powtórnego zawiadomienia), organ wydaje decyzję o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości przez udzielenie zezwolenia na wykonanie określonych robót budowlanych lub zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego oraz na zajęcie nieruchomości w celu ich wykonania. Decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu.

Inwestor, który uzyskał decyzję zezwalającą mu na zajęcie nieruchomości, jest zobowiązany niezwłocznie po wykonaniu robót budowlanych lub zmianie sposobu użytkowania obiektu budowlanego, przywrócić nieruchomość do stanu poprzedniego. Jeśli jest to niemożliwe albo powoduje nadmierne trudności lub koszty stosuje się odpowiednio przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami (art. 128 ust. 4), tj. inwestor zobowiązany będzie wypłacić odszkodowanie właścicielowi nieruchomości. Podobnie, w przypadku, jeżeli wykonanie robót budowlanych lub zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego uniemożliwiło dalsze prawidłowe korzystanie z nieruchomości w sposób dotychczasowy albo w sposób zgodny z jej dotychczasowym przeznaczeniem (art. 124 ust. 5), właściciel (użytkownik wieczysty) będzie mógł domagać się, aby inwestor albo starosta nabyli od niego nieruchomość.

Wyjątki od zawiadomienia

Organ nie będzie stosował opisanej wyżej procedury zawiadamiania:

  • w przypadku, gdy niezwłoczne rozpoczęcie robót budowlanych lub zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego są niezbędne dla utrzymania ciągłości działania istotnych usług. Chodzi oczywiście służące bezpośrednio przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19;
  • w stosunku do nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym.

Przepis nie wskazuje, czy w przypadku zajęcia nieruchomości przez inwestora z przyczyn opisanych powyżej, inwestor jest zobowiązany do doprowadzenia nieruchomości do stanu poprzedniego. Nie określa również, co stanie się, wykonanie robot budowlanych uniemożliwiło dalsze prawidłowe korzystanie z nieruchomości w sposób dotychczasowy albo w sposób zgodny z jej dotychczasowym przeznaczeniem.

Nowe przepisy mają na celu ułatwienie realizacji newralgicznych prac w czasie epidemii. Czas pokaże, na ile te rozwiązania będą stosowane w praktyce. Organy administracji już działają, więc może czas wypróbować nowe rozwiązania?

******

Niniejszy wpis jest elementem kampanii informacyjnej dla pracodawców i przedsiębiorców prowadzonej przez Kancelarię Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. w ramach wsparcia w czasie epidemii. Jeżeli interesują Cię inne praktyczne zagadnienia, mogące mieć znaczenie w tym okresie, to zapraszam na pozostałe blogi naszych prawników:

  • Piotra Zamrocha Przesył energii– porady m.in. o możliwościach działania przedsiębiorstw przesyłowych w stanie epidemii.
  • Karola Sienkiewicza Dochodzenie wierzytelności– praktyczne wskazówki jak poruszać się po przepisach Tarczy antykryzysowej.
  • Oliwi Radlak Konstytucja biznesu– wskazówki dla spółek dotyczące funkcjonowania w czasie epidemii.
  • Wojciecha Jelińskiego Pozew z faktury– porady dla przedsiębiorców, którzy muszą podać dłużnika do sądu.
  • Edyty Stark Zakończenie działalności – porady dla przedsiębiorców poszukujących ochrony w przepisach prawa upadłościowego.

Gdybyśmy byli w telewizji, to dzisiejszy wpis można byłoby okrasić słowem “autopromocja”. Innymi słowami, nieco chwalenia się.

Od dłuższego czasu współpracuję w wydawnictwem C.H. Beck. Jak się wydaje, na rynku prawniczym tego wydawnictwa przedstawiać nie trzeba. W ramach tej współpracy, miałem okazję przygotować szereg wzorów wniosków w sprawach z zakresu prawa administracyjnego.

Dostępne są one w Systemie Informacji Prawnej “Legalis” przy takich ustawach, jak na przykład Prawo wodne, Prawo ochrony środowiska czy ustawa o broni i amunicji. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z przygotowanymi przeze mnie wzorami i – przede wszystkim –  do korzystania z nich w praktyce. Mam nadzieję, że okażą się pomocne.

Dziś na blogu tekst, którego nie jestem autorem. Został on przygotowany przez specjalistę z serwisu ALEO.com. Zapraszam do lektury!

 

Osoby chcące rozpocząć budowę, muszą uzyskać odpowiednie pozwolenie lub dokonać właściwego zgłoszenia. Do wniosku należy dołączyć szereg dokumentów, wśród których znajduje się również projekt budowlany. Jednak, aby ten mógł być zatwierdzony, musi być zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Czym właściwie jest MPZP i jakich informacji dostarcza?

Czym jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego?

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wskazuje przeznaczenie terenów, czyli określa, czy w danej lokalizacji możliwa jest zabudowa, a jeśli tak, to jakie wymogi musi spełniać. Biorąc pod uwagę art. 14 ust. 8 Ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest zarówno dokumentem planistycznym, jak też aktem prawa miejscowego. Tym samym zawarte w nim ustalenia są powszechnie obowiązujące. Z drugiej jednak strony, jego warunki powinny być realistyczne i możliwe do realizacji. Nie powinny również nadmiernie ograniczać praw obywatelskich.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – czego można się z niego dowiedzieć?

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest cennym źródłem informacji dla osób planujących budowę. Określa on bowiem m.in. przeznaczenie gruntów (np. pod zabudowę jednorodzinną, działalność usługową), minimalną wielkość nowo wydzielonej działki budowlanej oraz jaka jej część może być zabudowana, rodzaj dopuszczalnej zabudowy (wolnostojąca, bliźniacza, szeregowa), liczbę kondygnacji i wysokość budynków, rozwiązania dotyczące mediów.

Jednym słowem, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego daje wytyczne, jakie musi spełnić budowana nieruchomość w danej lokalizacji. W niektórych sytuacjach może być on bardzo szczegółowy i określać np. kąt nachylenia dachów budynków.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – kto za niego odpowiada? Gdzie go znaleźć?

Organem odpowiedzialnym za sporządzenie projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest odpowiednio wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Sam plan uchwala zaś rada gminy/miasta. Jednak w trakcie jego tworzenia osoby zainteresowane (np. właściciele konkretnych działek), mogą złożyć własne wnioski do projektu planu. Natomiast sam opracowany dokument jest składany do publicznego wglądu i ewentualnej dyskusji dotyczącej jego postanowień. Po ustaleniu ostatecznej wersji plan jest uchwalany przez radę, a następnie opublikowany przez wojewodę w wojewódzkim dzienniku urzędowym. Sam dziennik jest dostępny w wersji elektronicznej. Uchwalony miejscowy plan jest też dostępny we właściwym urzędzie gminy.

Co jeśli działka nie jest objęta planem zagospodarowania przestrzennego?

Jeśli działka, na której planowana jest budowa, nie jest objęta planem zagospodarowania przestrzennego, konieczne (ale nie zawsze) może być wystąpienie do gminy o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, w której będą określone wymagania wobec planowanej nieruchomości. Niestety, wydanie takiej decyzji może potrwać nawet kilka miesięcy.

Po co w ogóle czytać i sprawdzać MPZP?

Postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego są szczególnie ważne dla osób chcących kupić daną działkę. MPZP jednoznacznie określa, czy będzie można ją wykorzystać pod zabudowę i czy planowane są inne inwestycje w jej okolicy (te mogą mieć wpływ na jej przyszłą wartość).

Postanowienia planu są istotne również dla osób chcących wybudować dom jednorodzinny. Warto sprawdzić, czy MPZP nie narzuca w tym przypadku ograniczeń dotyczących kubatury budynku, wyglądu jego elewacji czy liczby miejsc parkingowych. Do MPZP warto zajrzeć również w przypadku, kiedy działka ma być przeznaczona na prowadzenie działalności gospodarczej. Plan może nanosić pewne ograniczenia związane z działalnością komercyjną.

Wniosek o wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – jak uzyskać?

O wydanie wypisu i wyrysu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego należy wnioskować do właściwego urzędu gminy. W samym wniosku musi się znaleźć nazwa obrębu, w której jest zlokalizowana działka oraz numer ewidencyjny działki.

Wydanie zarówno wypisu, jak i wyrysu obciążone jest opłatą skarbową. W przypadku wypisu do 5 stron wynosi ona 30 zł, powyżej 5 stron – 50 zł. Natomiast opłata za wyrys wynosi 20 zł za każdą pełną lub rozpoczętą część wchodzącą w skład wyrysu odpowiadającą formatowi strony A4, jednak nie więcej niż 200 zł. Jeśli wniosek składa pełnomocnik, trzeba opłacić dodatkowe 17 zł opłaty skarbowej (z wyjątkiem przypadków zwolnienia od opłaty skarbowej). Potwierdzenia opłat trzeba dołączyć do wniosku. Dokumenty można odebrać osobiście lub mogą być dostarczone pocztą.

Tekst powstał przy współpracy z platformą ALEO.com, która dostarcza informacji o przedsiębiorcach, ofertach i przetargach publicznych. To także baza wiedzy o prowadzeniu biznesu, marketingu i finansach w firmie.

… oczywiście nie wszystkie organy, ale niektóre – owszem.

Do dzisiejszego wpisu natchnęła mnie niedawna rozmowa z koleżanką, która pracuje w spółce deweloperskiej. Dowiedziałem się od niej, że w uroczym mieście niedaleko Toruniu, z uwagi na epidemię, zaprzestano wydawania decyzji o warunkach zabudowy i pozwoleń na budowę. Dlaczego? Bo jest specustawa COVID-19 i już.

Oczywiście, specustawa nie zakazuje wydawania takich decyzji administracyjnych, za to zawiesza bieg terminów w postępowaniu administracyjnym (np. terminu do wniesienia odwołania), ale i znacznie ogranicza możliwość zaskarżenia nieterminowego załatwienia spraw przez organy administracji.

Nowelizacja specustawy COVID-19 wprowadziła bowiem regulacje art. 15zzs ust. 10 i 11, które przywidują, że:

W okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID
1) przepisów o bezczynności organów oraz o obowiązku organu i podmiotu, prowadzących odpowiednio postępowanie lub kontrolę, do powiadamiania strony lub uczestnika postępowania o niezałatwieniu sprawy w terminie nie stosuje się;
2) organom lub podmiotom prowadzącym odpowiednio postępowanie lub kontrolę nie wymierza się kar, grzywien ani nie zasądza się od nich sum pieniężnych na rzecz skarżących za niewydanie rozstrzygnięć w terminach określonych przepisami prawa.

Zaprzestanie czynności przez sąd, organ lub podmiot, prowadzące odpowiednio postępowanie lub kontrolę, w okresie, o którym mowa w ust. 1, nie może być podstawą wywodzenia środków prawnych dotyczących bezczynności, przewlekłości lub naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.

Na te rozwiązania, podobnie jak na ograniczenia wprowadzone na podstawie przepisów o zwalczaniu chorób zakaźnych, trzeba jednak patrzeć szerzej niż tylko z perspektywy okresu, kiedy trwa stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii.

 Nie chcę w tym momencie rozważać kwestii tego czy nowelizacja specustawy COVID-19 wyklucza możliwość podnoszenia przewlekłości w postępowaniu administracyjnym w okresie epidemii/zagrożenia epidemicznego ani oceniać zgodności z Konstytucją rozmaitych ograniczeń, wprowadzonych na przestrzeni ostatniego miesiąca.

Wydarzenia związane z ustawą wiatrakową (antywiatrakową) pokazały szerokiej publiczności, że wprowadzanie regulacji ograniczających możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, lub wręcz czyniące ją niemożliwą, może powodować daleko idące skutki dla Państwa. Mam na myśli przedsięwzięcia inwestorów zagranicznych, którzy korzystają z ochrony umów inwestycyjnych, których stroną jest Polska (dwustronne umowy inwestycyjne, z angielskiego zwane BITami). Wydaje się, że sprawa Eureko była najgłośniejszą sprawą tego rodzaju w polskich mass-mediach.

Nie chcę oceniać, czy zaistniała sytuacja, związana z epidemią, powinna skutkować wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego czy nie. Chciałbym natomiast podkreślić, że wprowadzenie ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej bez przyznania w ustawie prawa do odszkodowania lub wykluczenie w drodze ustawy prawa do odszkodowania za ograniczenia związane z COVID-19 nie oznacza, że nikt takiego prawa mieć nie będzie.

Już widzę scenariusze, w których zagraniczni inwestorzy, których biznes w Polsce doznał poważnych ograniczeń lub został zupełnie zamrożony, kierują roszczenia przeciwko Polsce przed trybunałami arbitrażowymi, powołując się na zobowiązania międzynarodowe, które nasz kraj na siebie przyjął.

Może się okazać, jak w przypadku ustawy wiatrakowej, że zagraniczni inwestorzy będą w tym zakresie w sytuacji zdecydowanie korzystniejszej niż krajowi przedsiębiorcy.

W jeden ze spraw, którą prowadzę, klient został pominięty przez prezydenta miasta w postępowaniu dotyczącym warunków zabudowy. Organ nie uznał go za stronę, choć inwestycja będzie niewątpliwie oddziaływać na jego nieruchomość – oddziela go od inwestycji tylko wąska droga wewnętrzna.

Jest to sytuacja częsta i wynika ona z różnych czynników. Czasem przyczyną są trudności w określeniu zakresu oddziaływania inwestycji, choć zdarzają się przypadki, gdy organ celowo chce ograniczyć liczbę stron postępowania.

Co w takiej sytuacji należy zrobić? Zażądać wznowienia postępowania. Postępowanie wznowieniowe jest bodaj najbardziej skomplikowanym postępowaniem administracyjnym, prowadzonym w trybie nadzwyczajnym.

Kluczowe jest natomiast to, że wznowienie postępowania zakończonego ostateczną decyzją z uwagi na niezapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu następuje tylko na wniosek strony (nie z urzędu). Termin na złożenie tego wniosku jest stosunkowo krótki – to jest miesiąc od dowiedzenia się o decyzji.

Oczywiście, taki wniosek o wznowienie postępowania złożyłem. Organ wznowił postępowanie (czyli wydało postanowienie o wznowieniu postępowania) i teraz powinien przeprowadzić postępowanie co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Oznacza to, że teraz organ ma sprawdzić, czy rzeczywiście klient został niesłusznie pominięty w postępowaniu oraz zweryfikować czy w takiej sytuacji rozstrzygnięcie sprawy nie powinno być inne.  Jestem ciekaw jak zostanie oceniona moja argumentacja.

1 2 3 50 Strona 1 z 50