Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem – powiedział inżynier Mamoń. W prawie jest podobnie. Lubimy rozwiązania typowe, klasyczne. Podobne do tego, co znamy. Dlatego takie problemy sprawa ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Charakteryzuje się ona wieloma odmiennościami procesowymi w stosunku do k.p.a. Przykładem regulacji, która potrafi sprawić problemy są art. 63 ust. 1 i 2 oraz art. 65 ust. 2 tej ustawy. Dotyczą one postanowienia w sprawie obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. Postanowienie
Przepisy ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (nazwa tej ustawy jest powodem żartów od samego początku) obowiązują już kilka lat, jednak cały czas przysparza ona dużej ilości problemów w praktyce. Jedną z głównych przyczyn tych trudności są odmienności proceduralne od ogólnych zasad postępowania administracyjnego, do których przyzwyczajone są strony i organy administracji. Dziś chciałbym wskazać na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z 9 września 2015 r. (sygn. akt II SA/Bd 591/15. Dotyczy on m.in. zakresu oceny raportu
Opłaty podwyższone za korzystanie ze środowiska
U nas pada śnieg, a na Islandii pojawił się problem poważniejszy, a na pewno bardziej nietypowy. Mianowicie, elfy zablokowały budowę drogi. Może nie tak dokładnie elfy, ale koalicja ekologów i obrońców elfów doprowadziła do wstrzymania budowy drogi łączącej Reykjavik z Półwyspem Álftanes. Z uwagi na ich sprzeciw, sprawę budowy drogi będzie musiał rozpoznać Islandzki Sąd Najwyższy. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Elfy opóźniają islandzki projekt budowy drogi. Więcej na temat obrońców elfów przeczytasz tutaj: Hraunavinir (niestety bez tłumaczenia na język angielski). Iwo Fisz
Minister chce ograniczyć możliwość zablokowania inwestycji przez organizacje ekologiczne.