Ostatnie tygodnie upływają mi na przygotowaniach do egzaminu zawodowego, więc mam mniej czasu, aby pisać na blogu. Czasem trzeba jednak zrobić sobie przerwę od nauki.

Ostatnio dość często spotykam się z sytuacjami, gdy ktoś nie składa wniosku o wydania potrzebnej mu decyzji, bo obawia się odmowy.  W wielu sprawach obawa przed decyzją negatywną, oparta jest wyłącznie na ustnej informacji uzyskanej od urzędnika.

Przekazywane petentom informacje nie zawsze są precyzyjne, choćby z uwagi na konieczność uprzedniej oceny stanu faktycznego sprawy.  Nie można ich zatem traktować jako niepodważalnych.

Jeśli myśli się poważnie o przedsięwzięciu, warto rozważyć złożenie wniosku i poznać argumentację organu, choćby niekorzystną. Daje to możliwość polemiki i obrony swoich racji.

Iwo Fisz

Przekształcenia w strukturze organów administracji publicznej nie należą do zjawisk częstych, ale powodują szereg problemów praktycznych. Jako przykład można podać zniesienie organu w postaci Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, którego zadania i kompetencje przeszły do zakresu działania ministra właściwego do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej.

Pomijając problemy organizacyjne, taka sytuacja powoduje też szereg problemów prawnych. Istotnym problemem jest kwestia zniesienia organu administracji orzekającego w sprawie, w której sąd administracyjny uwzględnił skargę.

Zgodnie z przepisem art. 153 p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. W poprzednim stanie prawnym, podobną regulację zawierał przepis art. 30 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Skutek taki następuje z momentem uprawomocnienia się wyroku sądu administracyjnego.

Związanie organu oceną prawną sądu administracyjnego obejmuje nie tylko organ, którego działanie było bezpośrednio przedmiotem orzeczenia sądu (to jest który był stroną w postępowaniu sądowoadministracyjnym), ale także każdy organ orzekający w danej sprawie do czasu jej ostatecznego zakończenia.

Zniesienie organu i przejęcie jego kompetencji przez inny organ administracji nie powoduje zniweczenia skutków związania oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania, zawartymi w uzasadnieniu wyroku uwzględniającego skargę.

Od powyższej zasady są jednak wyjątki. Po pierwsze, związanie organu oceną prawną i wskazaniami sądu administracyjnego może być wyłączone w sytuacji, gdy zmieniły się istotne okoliczności faktyczne lub prawne sprawy. W takim przypadku, ocena wyrażona w wyroku sądu administracyjnego może utracić aktualność (tę kwestię trzeba rozpatrywać indywidualnie w danej sprawie).

Ponadto, skutek w postaci związania organu oceną prawną i wskazaniami sądu administracyjnego będzie wyłączony, jeśli orzeczenie sądu administracyjnego zostanie wzruszone np. na skutek wznowienia postępowania.

Iwo Fisz

Decyzja o warunkach zabudowy jest decyzją dość rozbudowaną. Poprzedza ją zazwyczaj analiza urbanistyczna, która weryfikuje dopuszczalne parametry nowej zabudowy. Z tych powodów, dość często zdarzają się przypadki wydania decyzji niezgodnej z wnioskiem strony.

Dziś chciałbym zwrócić uwagę na przypadek, z którym niedawno się spotkałem. Wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dotyczył części działki położonej niedaleko rzeki. Granice terenu, dla którego miały być wydane warunki zabudowy, zostały precyzyjnie określone.

Przy sporządzaniu projektu decyzji, jak i w późniejszej decyzji, nie dostrzeżono jednak tego faktu i przyjęto, że decyzja ma dotyczyć obszaru całej działki. Taka decyzja jest wadliwa, ponieważ została wydana wobec obszaru nieobjętego żądaniem strony.

Taki błąd może również powodować dalsze konsekwencje – np. przyjęcie, że wydanie warunków zabudowy jest niedopuszczalne, bo w odniesieniu do terenu nieobjętego wnioskiem strony istnieje przepis szczególny wyłączający wnioskowaną inwestycję.

Iwo Fisz

W piątek, czyli 18 grudnia 2014 r., Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok dotyczący art. 36 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym:

Art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2012 r. poz. 647, 951 i 1445, z 2013 r. poz. 21, 405, 1238, 1446 oraz z 2014 r. poz. 379 i 768) w zakresie, w jakim wyłącza roszczenia właścicieli lub użytkowników wieczystych, których nieruchomości zostały przeznaczone na cel publiczny w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obowiązującym 31 grudnia 1994 r., jeśli takie przeznaczenie zostało utrzymane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego uchwalonym pod rządem aktualnie obowiązującej ustawy, jest niezgodny z art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z zasadą sprawiedliwości społecznej wyrażoną w art. 2 Konstytucji.

Po samej sentencji tego wyroku trudno oceniać jego skutki dla właścicieli i gminy – uzasadnienie będzie miało doniosłe znaczenie praktyczne dla wykładni art. 36 i możliwości kierowania roszczeń odszkodowawczych.

Iwo Fisz

Wydanie decyzji o warunkach zabudowy jest możliwe, gdy spełnione są warunki określone w przepisie art. 61 ust. 1 pkt 1-5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Jednym z warunków, który często może budzić kontrowersje, jest tak zwany wymóg dobrego sąsiedztwa.

Od wymogu dobrego sąsiedztwa przewidziane są jednak wyjątki. Jednym z nich jest budowa urządzeń infrastruktury technicznej. Przepisy ustawy nie definiują tego pojęcia, stąd pomocniczo sięga się m.in. do regulacji ustawy o gospodarce nieruchomościami i Prawa energetycznego. W orzecznictwie i literaturze przyjęto, że urządzeniami takimi są m.in. elektrownie wiatrowe.

Więcej na ten temat przeczytasz w moim artykule na portalu INFOR.PL.

Iwo Fisz

1 16 17 18 19 20 50 Strona 18 z 50