Złożenie dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa lub prokury albo jego odpisu, wypisu lub kopii – w sprawie z zakresu administracji publicznej lub w postępowaniu sądowym podlega opłacie skarbowej (art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (Dz.U. Nr 225, poz. 1635)).

Czy podlega opłacie skarbowej złożenie pełnomocnictwa w postępowaniu egzekucyjnym, prowadzonym przez komornika sądowego?

Wydawałoby się, że nie. Postępowanie egzekucyjne, prowadzone przez komornika, nie jest przecież postępowaniem sądowym – sąd jedynie sprawuje nadzór judykacyjny nad komornikiem (art. 759 par. 2 K.p.c.).

Sama ustawa o komornikach sądowych i egzekucji stanowi, że komornik jest

funkcjonariuszem publicznym działającym przy sądzie rejonowym.

Nie jest on zatem sądem, nie pozostaje w strukturze sądów powszechnych, ponieważ:

Sądami powszechnymi są sądy rejonowe, sądy okręgowe oraz sądy apelacyjne (art. 1 par. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych).

W całej ustawie Prawo o ustroju sądów powszechnych nie ma ani jednej regulacji poświęconej komornikom. Nie ma potrzeby opisywania braku związku komorników sądowych z sądami administracyjnymi, Sądem Najwyższym czy sądami wojskowymi.

Wydawałoby się zatem, że postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika nie jest postępowaniem sądowym, a złożenie pełnomocnictwa nie podlega obowiązkowi uiszczenia opłaty skarbowej.

W podobnym duchu wypowiada się doktryna:

Z kolei pod pojęciem postępowania sądowego należy rozumieć postępowanie prowadzone przed organami wymiaru sprawiedliwości. Zgodnie z art. 175 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują: Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe. (Jan Zdanowicz, Komentarz do ustawy o opłacie skarbowej, Warszawa 2009, teza 8 do art. 1).

Inne stanowisko zajął WSA w Gliwicach w wyroku z 16 września 2008 r., sygn. akt I SA/Gl 192/08, którego teza jest następująca:

Postępowanie egzekucyjne, prowadzone na podstawie przepisów K.p.c., mieści się w zakresie pojęcia “postępowanie sądowe”, o którym mowa w art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (Dz. U. nr 225, poz. 1635).

Systematyka Kodeksu postępowania cywilnego wskazuje na to, że “wymiar sprawiedliwości” i “postępowanie sądowe” nie są pojęciami tożsamymi.

Użyte w ustawie o opłacie skarbowej określenia “złożenie dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa […] w sprawie z zakresu administracji publicznej lub w postępowaniu sadowym” wskazują, że dla powstania obowiązku podatkowego znaczenie ma to, w jakiej sprawie pełnomocnictwo jest udzielone i sam fakt jego złożenia w związku z określonym postępowaniem, a nie podmiot, któremu się je składa.

Co uzasadniono następująco:

W ocenie natomiast Sądu, określenie “postępowanie sądowe”, użyte w art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy o opłacie skarbowej należy pojmować w sposób szeroki, zgodnie z zakresem tego pojęcia określonym w art. 1 Kodeksu postępowania cywilnego (Kodeks postępowania cywilnego normuje postępowanie sądowe w sprawach ze stosunków z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego oraz prawa pracy, jak również w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych oraz w innych sprawach, do których przepisy tego Kodeksu stosuje się z mocy ustaw szczególnych -sprawy cywilne). Na kanwie tej regulacji prawnej w doktrynie (por. T. Ereciński, J. Kudowski, M. Jędrzejowska: Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część pierwsza, Postępowanie rozpoznawcze, t. 1, – komentarz do art. 1, s. 12, Warszawa 2004 r.) podkreśla się, że sądowe postępowanie cywilne dzieli się – w/g systematyki kodeksu – na:

a) postępowanie procesowej

b) postępowanie nieprocesowe,

c) postępowanie przed sądem polubownym,

d) postępowanie w razie zaginięcia lub zniszczenia akt,

e) postępowanie zabezpieczające,

f) postępowanie egzekucyjne,

g) postępowanie w sprawach z elementem zagranicznym.

Uważam, że ten pogląd nie jest trafny. Pomięcie kwestii organu, któremu składa się pełnomocnictwo jest dla mnie nieuzasadnione i otwiera pole do profiskalnej interpretacji, opierającej się na systematyce kodeksu, bez uwzględnienia przepisów ustrojowych.

Idąc powyższą logiką – czy złożenie pełnomocnictwa mediatorowi też podlega obowiązkowi uiszczenia opłaty skarbowej? Wszak mediacja jest uregulowana w K.p.c. – ba, nawet rozdział o mediacji i postępowaniyu pojednawczym rozpoczyna dział zatytułowany Postępowanie przed sądami pierwszej instancji

Ponadto, jeśli postępowanie egzekucyjne jest postępowaniem sądowym, to dlaczego art. 11 ust. 2 ustawy o opłacie skarbowej ma następujące brzmienie:

Sądy przekazują organowi podatkowemu właściwemu w sprawie opłaty skarbowej zbiorczą informację o przypadkach nieuiszczenia należnej opłaty skarbowej od złożonych w sądzie dokumentów stwierdzających udzielenie pełnomocnictwa lub prokury oraz ich odpisów, wypisów lub kopii.

Komornik sądem nie jest (organem administracji rządowej i samorządowej też nie – art. 11 ust. 1 ustawy o opłacie skarbowej) – czy zatem nie musi on przekazywać informacji zbiorczych?

Art. 13 ust. 2 ustawy o lasach stanowi, że:

Zmiana lasu na użytek rolny jest dopuszczalna w przypadkach szczególnie uzasadnionych potrzeb właścicieli lasów.

Jakie to będą potrzeby? Ustawodawca niewątpliwie posłużył się tu konstrukcją uznania administracyjnego, trudno więc z góry wymienić wszelkie stany faktyczne, które pozwalałyby na przyjęcie, iż przesłanka ta jest spełniona. Łatwiej jest spróbować za to wysnuć wniosek o charakterze ogólnym – czego dokonał WSA w Łodzi w wyroku z 29 września 2009 r., sygn. akt II SA/Łd 561/10:

W związku z tym, iż pojecie “szczególnie uzasadnionych potrzeb” nie zostało przez ustawodawcę wyjaśnione ocena, czy w danej sprawie istnieją takie uzasadnione potrzeby, nie może być dowolna. W tym zakresie należy przeprowadzić dodatkowe postępowanie wyjaśniające celem ustalenia sytuacji życiowej wnioskodawcy, w szczególności w kontekście jego bytu materialnego i rodzinnego. Przy wydawaniu tego typu decyzji organ winien również kierować się regułą z art. 7 k.p.a. i brać pod uwagę zarówno interes społeczny, jak i uzasadniony interes strony (W. Radecki, Ustawa o lasach. Komentarz, Warszawa 2008, s. 72).

Trzeba też pamiętać, że obowiązek ustalenia istnienia szczególnie uzasadnionych potrzeb właściciela ciąży na organie administracyjnym. Przykładowy sposób realizacji tego obowiązku wskazał WSA w Białymstoku w wyroku z dnia 21 maja 2008 r., sygn. akt II SA/Bk 221/08:

organy administracyjne powinny przeprowadzić postępowanie dowodowe w zakresie zbadania czy w sprawie została spełniona przesłanka warunkująca zmianę lasu na użytek rolny czyli przesłanka “szczególnie uzasadnionej potrzeby właściciela lasu.” W tym celu organy administracyjne powinny m.in. wyjaśnić jak doszło do nabycia nieruchomości, która w rzeczywistości ma inne przeznaczenie, ustalić warunki życia skarżącego, warunki zamierzonego wykorzystania działki, ustalić czy skarżący jest w stanie być właścicielem zdewastowanego lasu z wszystkimi tego konsekwencjami (obowiązek odtworzenia lasu).

Podobnie, WSA w Łodzi wymienił w wyroku z 29 września 2009 r., sygn. akt II SA/Łd 561/10 przykładowe okoliczności, które powinny były zostać ustalone w sprawie:

Przeprowadzone postępowanie administracyjne nie wyjaśniło, jaka jest sytuacja życiowa wnioskodawcy, szczególnie jego sytuacja materialna i rodzinna. Nie zbadano w kontekście tejże sytuacji, czy przedmiotowe działki ( ze względu na wskazywane przez skarżącego okoliczności, takich jak: ich położenie, tj. sąsiedztwo z terenami zabudowanymi i utwardzoną drogą, stosunkowo łatwą możliwość podłączenia tychże działek do instalacji wodociągowej i elektrycznej, niezbędnej przy prowadzeniu planowanej przez skarżącego produkcji) nie są jedynymi, spośród działek posiadanych przez skarżącego, na których planowana produkcja rolna i sadownicza, daje szanse powodzenia, chociażby z ekonomicznego punktu widzenia.

Dla wykorzystania nieruchomości na cele budowlane konieczne jest uwzględnienie regulacji planowania i zagospodarowania przestrzennego, która znajduje się w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego lub decyzji o warunkach zabudowy.

Tym ostatnim przypadkiem zajmę się dzisiaj. Wydanie decyzji ustalającej warunki zabudowy zależne jest od spełnienia przesłanek określonych w art. 61 ustawy o planowaniu i zagospodarowanie przestrzennym.

Jednym z tych warunków jest spełnienie tzw. wymogu dobrego sąsiedztwa, czyli – słowami ustawy:

co najmniej jedna działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, jest zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu (art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym).

Co to w praktyce oznacza?

W duży uproszczeniu oznacza to, że projektowany obiekt ma pozostawać w łączności funkcjonalnej, społeczno-gospodarczej, środowiskowej, kulturowej oraz kompozycyjno-estetycznej z istniejącą dotychczas zabudową.

Cytowany przepis wyraźnie wskazuje, że musi istnieć przynajmniej jedna działka dostępna z tej samej drogi publicznej, która pozwala na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy. Innymi słowy – jeśli takiej działki nie ma, to nie może być mowy o spełnieniu warunku dobrego sąsiedztwa.

Działka sąsiednia dostępna z tej samej drogi publicznej to nie tylko działka bezpośrednio z niej dostępna, ale również taka do której dostęp istnieje przez drogę wewnętrzną albo dzięki służebności drogowej (art. 2 pkt 14 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym).

Trzeba też wspomnieć o tym, jaką działkę można uznać za “sąsiednią”. W doktrynie opisuje się to następująco:

Celem komentowanego przepisu jest zagwarantowanie ładu przestrzennego, tak więc zastanawiając się nad szerokim pojęciem sąsiedztwa, należy brać pod uwagę wpływ inwestycji na otoczenie w sensie urbanistycznym. Można więc rozważać pojęcie sąsiedztwa, jako obszaru tworzącego urbanistyczną całość. Zaproponowane tu szerokie rozumienie sąsiedztwa wymaga doprecyzowania tego pojęcia na potrzeby każdego przypadku. Należałoby to zrobić opierając się na wiedzy urbanistycznej i faktycznym stanie zagospodarowania i zabudowy danego terenu. Inaczej rzecz ujmując, szerokie ujęcie sąsiedztwa tworzy z niego pojęcie niedookreślone, czyli niedające się ostatecznie zdefiniować na poziomie normy prawnej. Nadanie treści temu pojęciu wymaga odniesienia do konkretnego przypadku oraz sięgnięcia do wiedzy pozaprawnej. Tego typu rozwiązanie daje organowi stosującemu prawo pewien luz interpretacyjny, ale z drugiej strony uwalnia interpretatora prawa od wielu wątpliwości, związanych z zastosowaniem sąsiedztwa w znaczeniu wąskim (Planowanie i zagospodarowanie przestrzenne. Komentarz. red. Z. Niewiadomski,teza 2 do art. 61).

Przeważać wydaje stanowisko, że chodzi o szerokie rozumienie pojęcia “sąsiednia”.
Trzeba jednocześnie podkreślić, iż określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy może nastąpić na podstawie analizy obiektów posadowionych legalnie – nie zaś samowoli budowlanej.

Jednocześnie, organ wydający decyzję ustalającą warunki zabudowy nie ma obowiązku badać legalności posadowienia okolicznych obiektów – a wręcz nie jest do tego uprawniony (leży to w kompetencjach organów nadzoru budowlanego). W sytuacji, gdyby powstała wątpliwość co do tego, czy sąsiedni obiekt jest samowolą budowlaną, organ prowadzący postępowanie w sprawie ustalenia warunków zabudowy powinien zawiesić postępowanie w sprawie (art. 97 par. 1 pkt 4 K.p.a.) i wystąpić do organu nadzoru budowlanego o rozstrzygnięcie sprawy lub wezwać stronę do wystąpienia o to w wyznaczonym terminie (art. 100 par. 1 K.p.a.).
O zasadzie dobrego sąsiedztwa będzie mowa w następnych wpisach.

Polecam artykuł na portalu rp.pl pt.  Szukając funduszy, gminy nie mogą naruszać prawa, opisujący wyrok NSA wydany w sprawie o sygnaturze I FSK 1063/10.

NSA uznał, iż uchwała rady gminy, nakładająca na właścicieli nieruchomości, przy których będzie budowana kanalizacja, opłatę w wysokości 1.500 zł, jest nieważna.

Niezależnie do nieważności uchwały, ciekawa jest uwaga prof. Izdebskiego (na dole wskazanego artykułu), który stwierdza:

Podejmując ważną społecznie inwestycję, rada gminy może uchwalić samoopodatkowanie się mieszkańców. Ale ze skomplikowanej procedury, wymagającej uprzedniego referendum lokalnego, mało kto korzysta. Sprawy nie rozwiązują też przepisy o opłacie adiacenckiej ani o rencie planistycznej, ponieważ pieniądze można ściągać dopiero po wykonaniu inwestycji.

Nie mamy rozwiązań systemowych, które umożliwiałyby udział finansowy mieszkańców w korzystnych społecznie inwestycjach. Większe gminy biorą kredyty i wypuszczają obligacje. Mniejszym jest trudniej, tak więc powinny zawierać porozumienia z innymi gminami. Znaczącym źródłem finansowania mogą być różne fundusze, np. Fundusz Ochrony Środowiska i fundusze europejskie. Niestety, aby z nich skorzystać, trzeba mieć środki własne, niekiedy sięgające 50 proc. kosztów inwestycji.

Czy te słowa weźmie sobie do serca ustawodawca?

1 43 44 45 46 47 50 Strona 45 z 50