Dziś polecam wywiad z Wojciechem Wiewiórowskim, generalnym inspektorem ochrony danych osobowych, znajdujący się na portalu gazetaprawna.pl: Lepiej mieć zgodę znajomych na publikację w internecie.

Ochrona danych osobowych (w tym danych wrażliwych) na portalach społecznościowych typu Facebook czy Twitter staje się coraz bardziej palącym problemem. Ktoś powiedział, że cokolwiek się umieści w sieci, to zostaje tam już na zawsze.

Ciężko stwierdzić, czy to prawda – ale warto zastanowić się nad problemami prawnymi, które wiążą się z funkcjonowaniem portali społecznościowych: ochrona wizerunku i dóbr osobistych, ochrona danych osobowych, problemy jurysdykcji w przypadku naruszenia prawa przez innych uczestników portali czy przez jego administratora czy adekwatność procedur sądowych i administracyjnych w przypadku zaistnienia naruszenia (w sieci wirtualne życie toczy się bardzo szybko, a postępowania przed odpowiednimi organami – nie zawsze).

Organ samorządu doktorantów jest zobowiązany do udostępniania informacji publicznej.

Dlaczego?

Ponieważ dysponuje on majątkiem publicznym. Stanowi o tym art. 202 ust. 6 zd. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o szkolnictwie wyższym z związku z art. 208 ust. 2 tej ustawy:

Organy samorządu studenckiego decydują w sprawach rozdziału środków finansowych przeznaczonych przez organy uczelni na cele studenckie.

Podmioty dysponujące majątkiem publicznym są zobowiązane do udostępniania informacji publicznej (art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej). Ten sam przepis ma zastosowanie np. do Polskiego Związku Działkowców.

W konsekwencji, organ samorządu doktorantów ma obowiązek udostępniać informacje publiczne. Stanowisko to potwierdził WSA w Krakowie w wyroku z dnia 15 kwietnia 2011 r., wydanym w sprawie rozpoznanej pod sygnaturą III SA/Kr 963/10.

Wszyscy przywykli do tego, że decyzje administracyjne mają formę pisemną. Nic w tym dziwnego, skoro K.p.a. wymienia wśród zasad postępowania zasadę pisemności (art. 14 K.p.a.).

Czasem jednak decyzje mogą być wydawane w innej postaci – np. ogłaszane są ustnie.

Przykład takiej sytuacji można znaleźć w przypadku zgromadzeń publicznych. Przepis art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 5 lipca 1990 r. o Prawo o zgromadzeniach (Dz.U. Nr 51, poz. 297 z późn. zm.)  stanowi, że:

Rozwiązanie zgromadzenia na podstawie ust. 1 następuje przez wydanie decyzji ustnej, poprzedzonej trzykrotnym ostrzeżeniem uczestników zgromadzenia o możliwości jego rozwiązania, a następnie ogłoszonej przewodniczącemu w obecności zgromadzonych, której nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności. Decyzję tę doręcza się organizatorowi na piśmie w terminie 24 godzin od jej podjęcia.

Decyzja zatem istnieje od momentu jej ogłoszenia. Z tym samym momentem jest też wykonalna, bo jest opatrzona rygorem natychmiastowej wykonalności. Doręczenie decyzji na piśmie potwierdza treść tego, co ogłoszono.

W różnych przepisach (np. art. 27 par. 1 pkt 7 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji) pojawia się pojęcie pieczęci urzędowych. Co to takiego? Czy to zwykła pieczątka urzędu?

Otóż nie. Pieczęcie urzędowe mają regulację ustawową, zawartą w art. 16c ust. 1 ustawy z dnia z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (Dz.U. Nr 7, poz. 18 z późn. zm.). Jest to zatem:

metalowa, tłoczona pieczęć okrągła zawierająca pośrodku wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, a w otoku napis odpowiadający nazwie podmiotu uprawnionego do używania urzędowej pieczęci.

Nieco inaczej prezentują się pieczęcie używane przez jednostki samorządu terytorialnego:

Urzędową pieczęcią gminy, powiatu, samorządu województwa lub związku jednostek samorządu terytorialnego może być również pieczęć, o której mowa w ust. 1, zawierająca pośrodku, zamiast wizerunku orła ustalonego dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, odpowiednio herb gminy, powiatu lub województwa. Odcisk pieczęci z herbem nie może być umieszczany na dokumentach urzędowych w sprawach z zakresu administracji rządowej.

Innymi słowy: pieczątkę może mieć każdy, a pieczęć – tylko ten, komu pozwalają na to przepisy.

W prawie materialnym można się zrzec roszczenia. A czy można zrzec się prawa procesowego, jakim jest prawo do zaskarżenia decyzji administracyjnej?

Prof. B. Adamiak charakteryzuje zrzeczenie się prawa do odwołania następującymi słowami:

Zrzeczenie prawa odwołania jest czynnością prawną strony, którą strona do końca terminu do złożenia odwołania może cofnąć przez złożenie odwołania. Tak zatem jak prawo odwołania, tak i zrzeczenie prawa odwołania oparte jest na pełnej zasadzie rozporządzalności. Od woli strony, w terminie ustawowym do złożenia odwołania, zależy cofnięcie czynności zrzeczenia prawa odwołania (B. Adamiak [w:] Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz., Warszawa 2011, teza VI.2 o art. 127 K.p.a.).

Taka wykładnia tej konstrukcji prawnej wynika z zasady dyspozycyjności, przykładowo – strona może złożyć odwołanie, a następnie je cofnąć.

Nieco odmiennie zrzeczenie się prawa do odwołania ujmuje orzecznictwo. Przykładowo, WSA w Warszawie w wyroku z dnia 26.04.2002 r., wydanym w sprawie rozpoznanej pod sygnaturą IV SA 2710/02, zawarł taką myśl:

Podkreślić więc należy, że w postępowaniu administracyjnym strona nie może skutecznie zrzec się prawa do zaskarżenia decyzji organu I instancji i tak długo jak nie upłynie termin do złożenia od niej odwołania, określony w art. 129 § 2 kpa, nie można stwierdzić, że decyzja ta stała się ostateczna. Strona ma prawo uchylić się od wcześniejszego oświadczenia, że nie będzie składała odwołania od nieostatecznej decyzji przez fakt złożenia odwołania w terminie do jej zaskarżenia. Dopuszczalne jest bowiem odwołalność czynności procesowych. Obowiązkiem Wojewody […] było więc rozpatrzyć odwołania od decyzji Starosty Powiatu […] z dnia […].04.2002 r.

Trzeba zauważyć, że przepisy procedury administracyjnej nie wiążą szczególnych skutków prawnych z decyzją od której strona (wszystkie strony) zrzekły się odwołania. Decyzja taka nie staje się ostateczna przed upływem terminu do jej zaskarżenia. Nie staje się ona również wykonalna – ten walor mają decyzje zgodne z żądaniem wszystkich stron (art. 130 par. 4 K.p.a.).

W konsekwencji, niezależnie od tego, czy przyjmie się, że zrzeczenie się prawa do odwołania jest niedefinitywne (odwołane), czy też w zasadzie w ogóle nie wywołuje skutków prawnych, konstrukcja zrzeczenia się prawa do odwołania nie wywołuje istotnych skutków prawnych na gruncie postępowania administracyjnego.

1 45 46 47 48 49 Strona 47 z 49

Zapraszam do subskrypcji bloga


Administratorem Twoich danych osobowych stanie się Sienkiewicz i Zamroch Radcowie prawni sp.p. (ul. Warszawska 4/3, 87-100 Toruń). Twoje dane osobowe będą przez nas przetwarzane wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na przesłaną wiadomość. Szanuję Twoją prywatność – Twoje dane nie będą przekazywane do innych podmiotów, za wyjątkiem podmiotu obsługującego niniejszy formularz oraz naszą pocztę e-mail.

W każdym czasie możesz się również zwrócić do Kancelarii z żądaniem sprostowania, usunięcia swoich danych, sprzeciwu wobec przetwarzania, przeniesienia do innego podmiotu lub ograniczenia ich przetwarzania – wystarczy, że napiszesz wiadomość na adres: radcowie@radcowie.biz. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych jest art. 6 ust. 1 lit. b rozporządzenia ogólnego o przetwarzaniu danych osobowych (RODO). Jeżeli według Ciebie Twoje dane są przetwarzane nieprawidłowo, masz prawo złożenia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.