Pisałem już na blogu, że od w decyzji, w której wymierzana jest renta planistyczna (opłata planistyczna), nie można orzekać o terminie jej płatności ani o obowiązku zapłaty odsetek. Orzecznictwo w tej sprawie jest ugruntowane. W Przeglądzie Podatków Lokalnych i Finansów Samorządowych można przeczytać glosę dr. T. Brzezickiego i moją na ten temat.

W jednym z komentarzy Pan Zbyszek Niemczewski zadał pytanie o to, jak się bronić w  przypadku, gdy decyzja zawierająca obowiązek zapłaty odsetek stała się ostateczna (tzn. nie została zaskarżona albo Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało ją w mocy).

Odpowiedź na to pytanie zawiera art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., który stanowi, że organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa.

Dla rozpatrzenia takiego wniosku właściwy jest organ wyższego stopnia, a gdy decyzja wydana została przez lub samorządowe kolegium odwoławcze – ten organ. W konsekwencji, właściwe w sprawie orzekania o stwierdzeniu nieważności decyzji jest samorządowe kolegium odwoławcze, będące organem wyższego stopnia wobec wójta, burmistrza, prezydenta miasta.

Nieważności decyzji stwierdza się z urzędu lub na wniosek. Sformułowanie takiego wniosku nie jest trudne, a wpisy o rencie planistycznej (opłacie planistycznej) na tym blogu na pewno Ci w tym pomogą.

Iwo Fisz

W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego często występują pojęcia, których znaczenie nasuwa wątpliwości – przykładem są usługi duchowne, o których pisałem prawie roku temu.

Wykładnia pojęć, którymi posługuje się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego potrafi przesądzić np. o tym, czy inwestycja może zostać zrealizowana na danym obszarze.

Zgodnie z poglądem wyrażanym przez Naczelny Sąd Administracyjny, wykładnia terminów użytych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego powinna być dokonywana w oparciu o słownikowe znaczenie tych słów.

Trzeba jednak uwzględnić fakt, iż w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego niektóre pojęcia mogą mieć definicje legalne. Zazwyczaj umieszczane są one we wstępnych przepisach uchwały wprowadzającej plan miejscowy.

Wykładnia zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego powinna uwzględniać też znaczenie pojęć, które nadał im ustawodawca. Gminny planista nie ma bowiem nieograniczonej możliwości tworzenia pojęć prawnych i ich definiowania.

Iwo Fisz

Czasem inwestor chciałby otrzymać warunki zabudowy nie dla całej nieruchomości, a jedynie dla jej części. Część ta pokrywa się czasem z granicami działek ewidencyjnych, a czasem nie.

Powody mogą być różne – np. chęć omnięcia przepisu art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, który stanowi o tym, że przeznaczenie na cele nierolnicze i nieleśne gruntów rolnych stanowiących użytki rolne klas I-III, jeżeli ich zwarty obszar projektowany do takiego przeznaczenia przekracza 0,5 ha – wymaga uzyskania zgody ministra. Nie wchodząc w szczegóły rozważań nad tym przepisem – przyjmuje się, że obszar ten odpowiada powierzchni obszaru terenu objętego wnioskiem o warunki zabudowy.

Powstaje pytanie – czy decyzja o warunkach zabudowy może być wydana dla części nieruchomości, zwłaszcza dla takiej, która nie stanowi działki ewidencyjnej?

Taką sprawą zajmował się WSA w Krakowie – jeden z sądów administracyjnych, których orzeczenia czytam najchętniej. W wyroku z 12 maja 2011 r. sformułowano takie stanowisko:

Nie można również podzielić zarzutów dotyczących niedopuszczalności ustalenia warunków zabudowy dla „części działki”. Art. 61 ust. 1 pkt 2, 3 i 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym posługuje się pojęciem „teren”, a nie pojęciem „działka”. Również art. 52 ust. 2 pkt 1 powołanej ustawy (mający odpowiednie zastosowanie do postępowania o ustalenie warunków zabudowy na mocy art. 64 ust. 1) wymaga, by wniosek inicjujący postępowanie zawierał „określenie granic terenu objętego wnioskiem”, a nie określenie działek objętych wnioskiem. Wbrew zarzutom skarżącego z żadnego przepisu nie wynika, że teren inwestycji, dla którego ustala się warunki zabudowy może obejmować wyłącznie „całe” działki ewidencyjne.

Trudno coś temu wnioskowaniu zarzucić. Trzeba jednak zwrócić uwagę na przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, które w przepisie § 3 ust. 2 mówi o „działce objętej wnioskiem”, a nie o terenie objętym wnioskiem. Sprawa nie jest zatem tak oczywista, jak wydawałoby się na pierwszy rzut oka.

Iwo Fisz

Realizacja dużych inwestycji często wiąże się z zaangażowaniem podmiotów samorządowych. Ponieważ jednym z istotnych elementów przedsięwzięcia są kwestie planowania przestrzennego, inwestor na etapie przygotowania inwestycji chciałby mieć pewność co do tego, czy gmina wprowadzi miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego odpowiadający jego potrzebom.

Pojawia się pomysł, aby kwestię treści miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ustalić w umowie z gminą. 

Dotarłem ostatnio do ciekawego poglądu Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, który stwierdził w wyroku, że:

Daleko idące wątpliwości budzi już jednak przyjęcie możliwości stosowania instrumentów cywilnoprawnych dla załatwiania spraw, w których gmina występuje w sposób władczy, jako organ władzy publicznej, czyli w sferze tzw. imperium.

Przepisy prawa nie dają wprost kompetencji organom administracji publicznej do zawierania tego rodzaju umów, mających w istocie bardziej charakter czynności administracyjnoprawnych, niż cywilnych (por. D. Kijowski, „W sprawie charakteru prawnego umów zawieranych przez organy administracji”, Państwo i Prawo, nr 6 z 1987r, str. 77 i nast.). Wydaje się to dopuszczalne jedynie w sytuacji, gdyby stronami takiej umowy stały się wszystkie podmioty potencjalnie zainteresowane rozstrzygnięciem określonej sprawy.

Niedopuszczalne w związku z tym jest tym bardziej (arg. a fortiori) zobowiązanie się gminy do wydania (uchwalenia) aktu powszechnie obowiązującego prawa miejscowego o określonej treści, w tym planu zagospodarowania przestrzennego, na podstawie umowy zawartej z jednym tylko zainteresowanym podmiotem.

Wyróżnienia w tekście pochodzą od Sądu.

Może jednak potrzebny byłby instrument, który pozwalałby na uregulowanie tego w umowie?

Iwo Fisz

Na portalu zagłębia miedziowego przeczytałem o rekordowej – zdaniem autora artykułu – rencie planistycznej. Wysokość tej renty planistycznej to 819.000 zł i – co ważniejsze – została ona zapłacona.

Kwota rzeczywiście niebagatelna, ale do rekordowej jej daleko. W orzecznictwie pojawiają się sprawy dotyczące decyzji wymierzających rentę planistyczną o wysokości ponad 1.000.000 zł, a co dopiero porównywać to ze sprawą łódzkiej Manufaktury…

Iwo Fisz

1 24 25 26 27 28 50 Strona 26 z 50