Mówiąc warunki zabudowy czy zagospodarowanie przestrzenne ma się na myśli planowanie przestrzenne na szczeblu gminy. Nic dziwnego – to ta część dotyka najbardziej naszych interesów. Trzeba jednak pamiętać o tym, że planowanie przestrzenne ma miejsce też na wyższych szczeblach – na poziomie województw i na szczeblu krajowym.

źródło: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (kliknij w obrazek, aby przejść do strony MRR)

Tematem dzisiejszego wpisu jest planowanie przestrzenne na szczeblu krajowym. 27 kwietnia 2012 r. w Monitorze Polskim ukazała się uchwała nr 239 Rady Ministrów z 13 grudnia 2011 r. Uchwała jest na tyle krótka, że można ją tu przytoczyć w całości:

Na podstawie art. 47 ust. 3 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. Nr 80, poz. 717, z późn. zm.) uchwala się, co następuje:

§ 1. Przyjmuje się Koncepcję Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, stanowiącą załącznik do uchwały.

 § 2. Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 może zostać zaktualizowana w całości lub w części, w zależności od zmian uwarunkowań społeczno-gospodarczych i rozwoju przestrzennego kraju. Decyzję o aktualizacji Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 podejmuje Rada Ministrów.

 § 3. Uchwała wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Monitor Polski zawierający uchwałę nr 239 opublikowano 27 kwietnia 2012 r., zatem Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 już obowiązuje.

Uchwała jest krótka, ale załączniki do niej – które stanowią jej sedno – są już bardziej obszerne. Szczegółowymi kwestiami związanymi z Koncepcją Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 zajmę się w kolejnych wpisach.

Dziś tylko podstawowe pytanie:czym jest Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030?

Koncepcja przestrzennego zagospodarowania kraju jest szczególnego rodzaju aktem. Określa ona uwarunkowania, cele i kierunki zrównoważonego rozwoju kraju oraz działania niezbędne do jego osiągnięcia. Z jednej strony, zawiera ona prognozy co do tego, jak będzie wyglądać stan przestrzennego zagospodarowania kraju – jaka będzie struktura osadnicza, sieć transportowa czy elektroenergetyka. W tym zakresie, koncepcja nie jest aktem, który zawiera normy prawne – przewidywania nie są bowiem celami, które administracja miałaby obowiązek osiągnąć.

Z drugiej strony, art. 47 ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stanowi, że przyjmując koncepcję, Rada Ministrów ustala, w jakim zakresie koncepcja ta będzie stanowiła podstawę sporządzania programów zawierających zadania rządowe. W tym zakresie, koncepcja wiąże organy administracyjne – jest to więc częściowo akt o charakterze wewnętrznie obowiązującym.

Poza tym, koncepcja musi również być uwzględniona w wojewódzkim planie zagospodarowania przestrzennego (art. 39 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym).

Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju, nie będąc aktem powszechnie obowiązującym, ma jednak istotny wpływ na gospodarkę planistyczną kraju. Nie może ona stanowić podstawy do wydania decyzji w indywidualnej sprawie (np. nie może być podstawą do odmowy wydania warunków zabudowy), ale pośrednio kształtuje planowanie przestrzenne w skali kraju. Iwo Fisz

Na tym blogu piszę przede wszystkim o regulacjach planistycznych, które dotyczą wznoszenia budynków. Tym razem, tematem wpisu będą urządzenia przesyłowe – urządzenia służące do przesyłania m.in. energii elektrycznej, gazu, wody czy pary.

Image: puttsk / FreeDigitalPhotos.net

Urządzenia przesyłowe wymagają m.i.n konserwacji, dla której potrzebny jest swobodny dostęp do urządzeń. Z tego powodu, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego może zawierać zapis o strefie wydzielonej dla istniejących urządzeń –  zazwyczaj obowiązuje tam zakaz zabudowy i zakaz dokonywania nasadzeń.

Planiści różnie określają ten obszar o szczególnych zasadach zagospodarowania – pas technologiczny, strefa techniczna, strefa bezpieczeństwa, pas eksploatacyjny.

Sytuacja komplikuje się, gdy urządzenia się zmieniają, a miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pozostaje taki sam. Modernizacja urządzeń sprawia, że pas technologiczny nie musi być tak duży, jak przed modernizacją. Naturalnie, właściciel nieruchomości chciałby zagospodarować „dodatkowy” obszar swojej działki.

Pojawia się problem – przedsiębiorca przesyłowy jest gotów się zgodzić na zmniejszenie pasa technologicznego (w ten sposób korzysta on z mniejszej powierzchni działki, a zatem – mniej musi zapłacić za to właścicielowi), ale… na przeszkodzi stoi miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, gdzie wpisano pas technologicznych wg starych wymogów.

Co zrobić? Sytuacja jest patowa i bez dobrej woli gminy taką może pozostać. Sama zgoda przedsiębiorcy przesyłowego nie uchyla zastosowania postanowień miejscowego planu.

A zmiana planu kosztuje

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o problematyce urządzeń przesyłowych (np. interesują się korytarze przesyłowe), zajrzyj na blog Przesył energii. Iwo Fisz

Obrazek/Image: puttsk / FreeDigitalPhotos.net

Jak pisałem tutaj, decyzja o warunkach zabudowy kosztuje 107 zł. Jest to opłata skarbowa; ustawa przewiduje zwolnienie, gdy planowana inwestycja to budownictwo mieszkaniowe.

Uważam, że ta opłata jest zbyt niska.

„Dlaczego?”, możesz pomyśleć. Przecież warunki zabudowy określają możliwości zagospodarowania terenu, są istotne dla możliwości wykorzystania działki i jej wartości. To wszystko prawda. Z punktu widzenia właściciela działki lub innego potencjalnego inwestora, warunki zabudowy powinny być tanie.

Ale spójrzmy na to z innej strony – od strony gminy. W jednej z podtoruńskich gmin policzono, jaki jest stosunek ilościowy decyzji o warunkach zabudowy do pozwoleń na budowę/zgłoszeń.

Jaki jest wynik?

10:1

To oznacza, że kilka procent planowanych inwestycji dochodzi o etapu pozwolenia na budowę czy zgłoszenia robót. Pozostałe decyzja pozostają niewykorzystane. A każde postępowanie w sprawie wydania decyzji WZ to koszty dla gmin i podmiotów dokonujących uzgodnień.

Policzmy same opłaty pocztowe. Przeciętnie w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy na obszarach podmiejskich jest 12-20 stron (przyjmijmy 15 stron postępowania), plus przeciętnie 2 uzgodnienia projektu decyzji.

Załóżmy minimalną ilość pism, którą wysyłamy w toku postępowania:

  1. zawiadomienie o wszczęciu postępowania
  2. pismo z projektem decyzji do uzgodnienia
  3. postanowienie o uzgodnieniu nr 1
  4. postanowienie o uzgodnieniu nr 2
  5. zawiadomienie o  możliwości wypowiedzenia się co do materiału dowodowego w sprawie
  6. decyzja WZ

6 x 15 x 5,65 zł za list polecony = 508,5 zł samych opłat pocztowych. A jeśli choć 1 strona złożyła odwołanie, to koszty powiększają się o pismo przewodnie, z którym przesyła się akta do SKO i decyzję organu II instancji – to kolejne 169,50 zł (zakładając, że decyzja została utrzymana w mocy, co przy pierwszym odwołaniu nie zdarza się tak często).

Do tego czas pracownika urzędu gminy, koszt wykonania analizy cech i funkcji zagospodarowania terenu przez architekta lub urbanistę itp.

Prowadzimy zatem dziesiątki czy setki postępowań które są – nieco przesadzając – po nic, skoro nie prowadzą do realizacji inwestycji. Niektóre wnioski o WZtki są składane tylko po to, żeby poprawić pozycję właściciela przy ewentualnych roszczeniach wobec gminy (sam do tego zachęcam). Jakby opłata za decyzję WZ była wyższa, to wniosków byłoby mniej, a statystyka wyglądałaby inaczej.

Iwo Fisz

Regulacje planistyczne często przesądzają o sensie całej inwestycji. W końcu, bez korzystnego dla inwestora miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji WZ, nie można mówić o szansach na rentowną inwestycję.

Z tego powodu, w umowach zmierzających do nabycie praw do gruntu, praktykuje się wprowadzanie klauzul powiązanych z zagospodarowaniem przestrzennym – np. że umowa przedwstępna zostaje zawarta pod warunkiem zawieszającym, że do dnia xx.xx.xxxx r. kupujący uzyska ostateczną decyzję o warunkach zabudowy zezwalającą na…. Czytaj dalej

Kolejny news o roszczeniach związanych z wejściem w życie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Problemy mają ZakopanePoznań, teraz czas na Warszawę.

Cytując za serwisem bankier.pl:

Firma deweloperska JW Construction Holding złożyła przeciwko Miastu Stołecznemu Warszawa pozew o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli w zakresie nabycia od spółki prawa użytkowania wieczystego działki przy ul. Olbrachta w Warszawie za cenę netto wynoszącą 91,13 mln zł wraz z odsetkami.

W przypadku skuteczności takiego żądania, sąd wyrokiem nakaże złożenie oświadczenia woli o przeniesieniu przez dewelopera na Miasto Stołeczne Warszawa prawa użytkowania wieczystego nieruchomości za cenę ustaloną w toku procesu (zapewne na skutek wyceny przez biegłego rzeczoznawcę).

Iwo Fisz

1 34 35 36 37 38 50 Strona 36 z 50