Codzienna praca to oczywiście nie tylko zagospodarowanie przestrzenne. Ostatnio dużo czasu poświęcam opłatom podwyższonym za korzystanie ze środowiska. Wiele przedsięwzięć gospodarczych musi wiązać się z korzystaniem ze środowiska – co wiąże się z niemałymi opłatami.
Jeśli dopełni się wszelkich formalności, to opłaty te nie są tak straszne. Problem pojawia się, gdy korzystanie ze środowiska następuje bez wymaganego pozwolenia. Może być to skutek różnych sytuacji – np. wygaśnięcia pozwolenia czy braku przeniesienia pozwolenia przy nabyciu tytułu prawnego do instalacji .
W takim przypadku organ administracji może wymierzyć opłatę podwyższoną o 500 %. Oznacza to, że zapłacić trzeba nie tylko opłatę „podstawową” (niepodwyższoną), ale również część sankcyjną – 5-krotność opłaty podstawowej. W praktyce, opłaty podwyższone często sięgają setek tysięcy lub milionów złotych.
Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca czy inny podmiot korzystający ze środowiska jest bez szans w starciu z organem administracji. Postępowanie w sprawie wymierzenia opłaty podwyższonej jest bowiem trudne jeśli chodzi o kwestie dowodowe i organy często popełniają w tym zakresie błędy, które pozwalają na odroczenie lub nawet uniknięcie płatności.
Bardzo ciekawym zagadnieniem jest przedawnienie opłat podwyższonych – ale to już materiał na odrębny wpis, a pewnie nawet na artykuł.