Dzisiejszy wpis jest krótki, ale ważny. Nie dotyczy on zagospodarowania przestrzennego, ale informacji publicznej. Wczoraj NSA wydał rozstrzygnięcie w sprawie bardzo istotnego z punktu widzenia jawności informacji pytania prawnego:

„Czy sąd administracyjny może odrzucić skargę na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) w związku z art. 8 Konstytucji, gdy stanowi ona niedopuszczalne w państwie prawnym (art. 2 Konstytucji) nadużycie prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) z uwagi na wniesienie jej w sprawie oczywiście i rażąco błahej”

Do postępowania przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich oraz organizacje Watch Dog i Fundacja Court Watch Polska.

NSA odmówił podjęcia uchwały, przyjmując, że kwestia dopuszczalności skargi do WSA została przesądzona we wcześniejszym orzeczeniu w tej sprawie. NSA dostrzega problematykę nadużycia prawa do informacji publicznej, jednak w obecnym stanie prawnym, odrzucenie skargi z powodu uznania jej za błahą stanowiłoby naruszenie prawa do sądu.

Iwo Fisz

Dawno, dawno temu…. w marcu 2013 r. pisałem o tym, że warunki zabudowy można ustalić dla części działki ewidencyjnej. Przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu na to pozwalają, choć inne regulacje dotyczące procesu inwestycyjnego nie są spójne z tym rozwiązaniem.

Prawo budowlane nie definiuje działki budowlanej. Jej definicja zawarta jest w przepisie art. 2 pkt 12 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym:

należy przez to rozumieć nieruchomość gruntową lub działkę gruntu, której wielkość, cechy geometryczne, dostęp do drogi publicznej oraz wyposażenie w urządzenia infrastruktury technicznej spełniają wymogi realizacji obiektów budowlanych wynikające z odrębnych przepisów i aktów prawa miejscowego

Definicja działki budowlanej jest również zawarta w art. 4 pkt 3 a ustawy o gospodarce nieruchomościami. Definicje te nie są tożsame.

Przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzenny odnoszą się do pojęcia działki budowlanej przy regulacjach o miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego – w art. 15 ust. 2 pkt 6 ustawy. W przepisach o warunkach zabudowy brak jest takiego odniesienia.

W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 23 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wskazuje się już natomiast, że front działki to część działki budowlanej, która przylega do drogi, z której odbywa się główny wjazd lub wejście na działkę, natomiast W celu ustalenia wymagań dla nowej zabudowy i zagospodarowania terenu właściwy organ wyznacza wokół działki budowlanej, której dotyczy wniosek o ustalenie warunków zabudowy, obszar analizowany i przeprowadza na nim analizę funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu w zakresie warunków, o których mowa w art. 61 ust. 1-5 ustawy.

W sytuacji, gdy warunki zabudowy ustalane są dla części działki budowlanej, pojawiają się problemy np. w zakresie stosowania przepisów techniczno-budowlanych. Dla przykładu, rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie reguluje w § 12 odległości budynków od sąsiedniej działki budowlanej.  Zgodnie z  § 12 ust. 1 rozporządzenia:

Jeżeli z przepisów § 13, 60 i 271-273 rozporządzenia lub przepisów odrębnych określających dopuszczalne odległości niektórych budowli od budynków nie wynikają inne wymagania, budynek na działce budowlanej należy sytuować w odległości od granicy z sąsiednią działką budowlaną nie mniejszej niż:
1) 4 m – w przypadku budynku zwróconego ścianą z otworami okiennymi lub drzwiowymi w stronę tej granicy;
2) 3 m – w przypadku budynku zwróconego ścianą bez otworów okiennych lub drzwiowych w stronę tej granicy.

W odniesieniu do powyższego przepisu, Naczelny Sąd Administracyjny zauważył w wyroku w sprawie II OSK 1718/06, że:

„działka budowlana” w rozumieniu § 12 ust. 1 pkt 1 powołanego rozporządzenia to każda działka gruntu, na której możliwa jest realizacja obiektu budowlanego, zgodnie z wymogami wynikającymi z odrębnych przepisów i aktów prawa miejscowego.

Pojęcie działki budowlanej w rozumieniu  § 12 rozporządzenia jest zatem specyficzne i nie można wprost przenosić definicji zawartych w przepisach ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym czy w przepisach ustawy o gospodarce nieruchomościami.

W literaturze wskazuje się na konieczność interpretowania powyższego przepisu z uwzględnieniem kwestii prawa cywilnego – prawa do gruntu, przysługującego jednemu podmiotowi (grupie podmiotów). W tym sensie, definicja ta zbliża się do wieczystoksięgowej definicji nieruchomości.

Jeśli przyjąć to stanowisko, to w przypadku ustalenia warunków zabudowy dla części działki, to przepisy § 12 rozporządzenia nie powinny stanowić przeszkody w realizacji inwestycji w ramach tej samej nieruchomości na jej części objętej i nieobjętej warunkami zabudowy.

W takiej sytuacji, nie ma bowiem interesu osoby trzeciej, który wymagałby ochrony poprzez zachowanie minimalnych odległości budynków od granicy działki.

Iwo Fisz

Każdy, to zajmuje się problematyką procesu inwestycyjnego ma świadomość, że jednym z istotnych jego elementów jest kwestia przeznaczenia gruntów rolnych na cele nierolnicze. W tym wpisie chciałbym omówić to w kontekście gruntów rolnych w miastach.

Obecnie, przepisy ustawy znajdują zastosowanie do gruntów rolnych na obszarach miast, za wyjątkiem przepisów rozdziału 2, czyli art. 6-10a ustawy, dotyczących ograniczenia przeznaczania gruntów rolnych na cele nierolnicze. Regulację w tym zakresie zawiera art. 10a ustawy. Spod działania przepisów rozdziału 2 wyłączone są zatem wszystkie grunty rolne w miastach. Zastosowanie do tych gruntów mają natomiast przepisy dotyczące zezwolenia na wyłączenie gruntu z produkcji rolnej i związanych z tym obciążeń finansowych.

Sytuacja ta może niedługo ulec zmianie. W Sejmie procedowany jest bowiem poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, który wpłynął 9 lutego 2016 r.

Trzeba pamiętać, że przed 5 września 2014 r. obowiązywał art. 5b ustawy. Przepis ten przewidywał, że przepisów ustawy nie stosuje się do gruntów rolnych stanowiących użytki rolne położonych w granicach administracyjnych miast. Wyłączone spod stosowania ustawy były wszystkie grunty rolne w miastach. W konsekwencji, nie stosowało się do nich m.in regulacji dotyczących przeznaczenia na cele nierolnicze i nieleśne, wyłączenia gruntów z produkcji rolnej lub leśnej czy o rekultywacji gruntów.

Projekt poselski zakłada uchylenie art. 10a ustawy i wprowadzenie art. 5c ustawy, który ma stanowić, że:

Przepisów ustawy nie stosuje się do gruntów rolnych stanowiących użytki rolne położonych w granicach administracyjnych miast.

Wyłączenie stosowania przepisów ustawy, tak jak poprzednio, ma zatem dotyczyć tylko użytków rolnych, a nie wszystkich gruntów rolnych, na terenie miast. Rozróżnienie to jest istotne w kontekście rozbudowanej definicji gruntów rolnych, zawartej w przepisie art. 2 ustawy.

Planowana zmiana powinna przyczynić się do ułatwienia procesu inwestycyjnego na gruntach rolnych w miastach, ponieważ zlikwiduje ona konieczność uzyskania zezwolenia na wyłączenie gruntu z produkcji rolnej i  uiszczania ciężarów z tym związanych.

Trzeba jednak zauważyć, że planowana nowelizacja prowadziłaby również do wyłączenia stosowania przepisów ustawy dotyczących rekultywacji. Na tę kwestię zwraca uwagę Związek Powiatów Polskich w opinii do projektu ustawy nowelizacyjnej.

ZPP wskazał również na to, że projekt może prowadzić do istotnego rozdźwięku między możliwościami inwestowania na gruntach rolnych w miastach i na wsiach, a w konsekwencji powiększenia różnic w poziomie życia. Jest to oczywiście problem znacznie szerszy, jednak wpływ takiej regulacji powinien być brany pod uwagę.

Iwo Fisz

Piszę właśnie z Bydgoszczy, gdzie prowadzę dziś szkolenie pt. „Nowe regulacje dotyczące gruntów rolnych”. To dobry powód, żeby omówić jedną z najbardziej niepokojących instytucji w planowanej ustawie o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Wspominałem już o niej na blogu.

Poza ograniczeniami w obrocie nieruchomościami rolnymi, projekt ustawy przewiduje przyznanie Agencji Nieruchomości Rolnych nowego instrumentu prawnego w postaci prawa pierwokupu i wykupu udziałów lub akcji w spółkach prawa handlowego, które są właścicielami nieruchomości rolnych. Dodatkowo, ANR będzie miała prawo przeglądania ksiąg i dokumentów spółki oraz żądania od niej informacji dotyczących obciążeń i zobowiązań nie ujętych w księgach i dokumentach.

Czynność prawna dokonana z pominięciem prawa pierwokupu Agencji będzie bezwzględnie nieważna. Oznacza to, że w rzeczywistości nie dojdzie do sprzedaży akcji czy udziałów. Ryzyko naruszenia prawa pierwokupu jest tym większe, że obrót udziałami czy akcjami przeważnie odbywa się poza spółką, pomiędzy samymi zainteresowanymi. Jednak ani sprzedający ani kupujący nie muszą posiadać informacji, czy spółka jest właścicielem nieruchomości rolnych.

Skorzystanie przez ANR z prawa pierwokupu (wykupu) udziałów lub akcji może spowodować pojawienie się w spółce wspólnika, z którym współdziałanie przy podejmowaniu decyzji w sprawach istotnych dla spółki będzie trudne, a który będzie miał prawo do zaskarżania uchwał wspólników lub walnego zgromadzenia. Nowe przepisy będą miały również bardzo istotne znaczenie dla udziałowców lub akcjonariuszy spółek prawa handlowego, które są właścicielami nieruchomości rolnych. Ich możliwość swobodnego obrotu udziałami lub akcjami będzie bowiem dotknięta dodatkowym ograniczeniem i ryzykiem nieważności.

Zabezpieczenie się przed skutkami nowej regulacji jest możliwe, jednak wymaga szybkich i zdecydowanych działań, ponieważ po wejściu w życie nowych przepisów, możliwości obrotu nieruchomościami rolnymi oraz udziałami lub akcjami w spółkach będą bardzo ograniczone.

Iwo Fisz

Jeszce niedawno pisałem o odroczeniu terminu wejścia w życie nowej ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Ustawa ta może w ogóle nie wejść w życie.

8 stycznia 2016 r. opublikowano projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Ustawa ta ma wprowadzić bardzo istotne zmiany w obecnej ustawie u kształtowaniu ustroju rolnego, a nową ustawę z 5 sierpnia 2015 r. uchylić w całości. Aktualny stan projektu jest dostępny na stronie RCL.

Projekt przewiduje bardzo daleką ingerencję w prawo własności nieruchomości rolnych i możliwość obrotu tych nieruchomościami. Projekt ustawy jeszcze nie trafił do Sejmu, ale już spowodował ogromny oddźwięk u zainteresowanych.

Przepis art. 2a ust. 1 ustawy w nowym brzmieniu ma stanowić, że:

Nabywcą nieruchomości rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Projekt przewiduje wyłączenia dla określonych podmiotów, a także możliwość nabycia jej przez inne osoby za  zgodą Prezesa ANR, wyrażoną w drodze decyzji administracyjnej.

Uzyskanie takiej decyzji ma być jednak uwarunkowane ściśle określonymi przesłankami. Zgody będzie można udzielić na wniosek zbywcy, jeżeli:

  • wykaże on, że nie było możliwości nabycia nieruchomości rolnej przez rolnika indywidualnego lub inne uprawnione podmioty,
  • nabywca daje rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej,
  • w wyniku nabycia nie dojdzie do nadmiernej koncentracji gruntów rolnych

Zgoda może być również udzielona na wniosek osoby fizycznej zamierzającej utworzyć gospodarstwo rodzinne, która:

  • posiada kwalifikacje rolnicze,
  • daje rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej,
  • zobowiąże się do zamieszkiwania w okresie 5 lat od dnia nabycia nieruchomości na terenie gminy, na obszarze której położona jest jedna z nie-ruchomości rolnych, która wejdzie w skład tworzonego gospodarstwa rodzinnego.

Projekt ustawy w takim brzmieniu może bardzo poważnie ograniczyć obrót niewielkimi nieruchomościami rolnymi, które mogą być wykorzystane pod budownictwo.

Nabycie nieruchomości nawet za zgodą Prezesa ANR będzie wiązało się z dalszymi obowiązkami związanymi z rolniczym wykorzystaniem gruntów. W skrajnych przypadkach, nabywca może nawet utracić nieruchomość, którą nabył.

Iwo Fisz

1 11 12 13 14 15 50 Strona 13 z 50